Nękany!

Nękany!

Czas założyć kapelusz menedżera IT i spróbować pomyśleć o tym, co wszystkie przetwarzanie w chmurze, Azure itd. Nie mam na myśli trzymania tych ludzi z kucykami, którzy są zajęci niewolnikami nad gorącym studiem wizualnym - mam na myśli tych z nas, którzy mają firmy do prowadzenia, pracować, interesy do transakcji. I oto wielki problem, ponieważ gdy przechodzimy do recesji, ściśnięcie finansowe na działach IT stanie się poważne.

Już widzę, że klienci decydują się na nie przenieść się do produktów serwerowych w 2008 roku, a niektórzy mówią również o zapłaceniu opłat licencyjnych, biorąc pod uwagę, że są zadowoleni z ich produktów generacji z 2003 roku i ich wsparcia, które są nadal dostępny. Oczywiście, jeśli przestaną płacić licencje na torze, to się zakończą, a nikt nie sugeruje po prostu prowadzenia oprogramowania w sposób nielicencjonowany.

Jednak pojawiły się pytania dotyczące wydatków kapitałowych na nowy sprzęt serwerowy, wirtualizację i całkowite zakup licencji serwerów i CALS. Niektórzy uważają, że warto przyjąć podejście „bunkra nuklearnego” do obecnej fali wirtualizacji, podnosząc koszty dla nowego sprzętu, a następnie czekając, aby zobaczyć, co przyniesie przyszłość.

Jest to pewna logika tego dziwnego światopoglądu. Jeśli infrastruktura przetwarzania w chmurze Azure Cloud znacznie zmieni sposób, w jaki platformy serwerowe Microsoft są wdrażane i ładowane, wówczas ta logika mówi: „Bądź na bieżąco z naszym oprogramowaniem serwerowym z 2003 roku, zaimplementuj VM na nowoczesnym, tanim, ale sprawnym sprzęcie, a następnie Batten w dół luk ”. Azure zajmie co najmniej dwa lata, aby dostać się do wdrożenia pierwszej fali, a „Jeśli to się nie zepsuło, nie napraw go”. Tego rodzaju rozumowanie czyni całkiem możliwe, że obecna recesja spowoduje naprawdę ogromną redukcję dochodów dla Microsoft - tylko czas pokaże.

Jeśli myślisz o przyjęciu Azure i Cloud Computing, co możesz zrobić dzisiaj, aby zaplanować to? Cóż, jedną oczywistą myślą jest unikanie kupowania nowego sprzętu teraz, gdy nie będziesz potrzebować w przyszłości. Byłoby to jednak moim zdaniem. Serwery mają dwuletni okres życia na pierwszej linii, po czym powinny być przeniesione na rolę wtórną, a to napędza prawdopodobną długość życia krytycznych komponentów na serwerze, takim jak PSU, fani, dyski twarde i tak dalej. Jasne, mamy obecnie wbudowaną tolerancję na usterki w tych obszarach, szczególnie z odpowiednio zaprojektowanymi fanami, ale biorąc pod uwagę, że Azure nie zamierza rozpocząć przez co najmniej dwa lata, pozostawia wiele użytkowników na zakup zakupionego serwera.

Bardziej użyteczne, teraz jest dobry moment na wyjaśnienie i usunięcie złożoności z infrastruktury. Zbyt wiele organizacji wciąż ma wiele wersji systemu operacyjnego, przeglądarki internetowej i tak dalej, czai się w rozlewiskach swoich sieci, a pełne zapasy i uproszczenie przyniosą korzyści na linii. Biorąc pod uwagę, że tak wiele naszych przewidywalnych przyszłości zależy w dużej mierze od rozwiązań opartych na zaawansowanej przeglądarce, teraz może być dobry moment, aby ugryźć kulę i zabrać wszystkich do jednej wersji przeglądarki: IE8 załatwi sprawę, ale nie jest gotowy Jeszcze czas. Możesz jednak założyć się, że Microsoft zapewni, że wybrana platforma klienta będzie IE8, a wszystko inne jest wersją zacofaną, więc można argumentować, że planowanie przeprowadzenia dużego wdrożenia IE8 w sposób zarządzany byłby solidnym elementem sztuki przyszłego planowania.