Dlaczego wszyscy nienawidzą działu IT

Dlaczego wszyscy nienawidzą działu IT

Często pochowany w piwnicy, uwięziony między serwerami stojakowymi i bankiem ekranów, pracownik IT jest odcięty - zarówno fizycznie, jak i psychicznie - od reszty firmy.

Dał niewielki szacunek niż czyszcze, powszechne przekonanie, że nie jest to istotna część organizacji, jest faktem, że firmy potrzebują jej funkcjonowania. To pierwszy dział, który został obwiniony, gdy coś pójdzie nie tak, a ostatni, który ma zostać uznany za sukces.

Nadal jest to postrzegane jako trochę mrocznej sztuki, a niektórzy lubią to kultywować

Dlaczego więc jest to najbardziej nowotworowy dział? Dlaczego istnieje taka rozłączenie między przedsiębiorstwem i tak długo? Próbujemy się dowiedzieć.

Rasa osobno

Jednym z powodów rozłączenia między nim a resztą firmy jest to, że faktycznie czerpią przyjemność z bycia innym. Jak każda klika, wielu lubi być częścią zwartego gangu z własnymi dziwacznymi tradycjami i zainteresowaniami.

„Nadal jest to postrzegane jako mroczna sztuka i pod pewnymi względami ludzie technologiczni lubią to kultywować”, mówi Katherine Coombs, dyrektor IT w BuyingTeam dostawcy outsourcingowej. „Technologia to rzecz, której nie muszą zbyt mocno budować w branży. Czasami odpowiada ludziom, aby byli wyraźną granicą między nim a resztą biznesu."

Pod pewnymi względami separacja nie jest pożądana, ale konieczna. Inne działy nie muszą wiedzieć, co sprawia, że ​​wszystko jest w piwnicy. Dlaczego zespół konta powinien troszczyć się, co utrzymuje centrum danych lub jak zorganizowane są tablice pamięci? Chcą tylko sprzęt, którego używają do pracy.

„Czy osoba, która zajmuje się taśmami zapasowymi, a programy programowe i bobs za kulisami musi zintegrować się z resztą biznesu? Prawdopodobnie nie, ponieważ jest to wewnętrzna operacja IT ”, dodaje Coombs.

Jednak wtedy, gdy oboje są zmuszeni spotkać się, aby klasyczny robotnik kontra związek IT zaczyna się rozwijać. Biurko serwisowe jest miejscem, w którym zasiane są pierwsze nasiona antypatii. Scenariusz jest znany: pracownik A złożył na to prośbę, ponieważ jego pulpit zwinął się pod stosem komunikatów o błędach, z których żaden nie zadał sobie trudu, zanim wielokrotnie kliknął OK.

Czeka kilka godzin bez odpowiedzi, w końcu wzywając go do dowiedzenia się, co się dzieje. Niezadowolony pracownik IT, odwrócony od jego gigantycznej listy zadań, mówi, że sprawdzi, kto sobie z tym radzi, ponieważ nie jest w jego memit, zanim poinformuje pracownika, że ​​ktoś wkrótce będzie na bieżąco.

Personel IT w telewizji

Jak tłum IT uchwycił rozłączenie między pracownikami IT a pracownikami biurowymi

Kiedy ten ktoś nie pojawia się natychmiast, aby wywołać natychmiastową poprawkę dla swojej chorej maszyny, pracownik A siedzi z powrotem na krześle biurowym i zaczyna wyrzucać przekleństwa witrioliczne na temat jego nieadekwatów dla pracowników B przez Z, którzy łączą się z własnym nieszczęściem wypełnione przędza. Zatem nienawiść pracowników jest dalej napędzana przez ten nieuzasadniony gniew.

Andrew Corbett, dyrektor brytyjskiego stowarzyszenia IT i pracownik działu IT z ponad 25 -letnim doświadczeniem, widział swój uczciwy udział w zerwanych relacjach z pracownikami.

W niektórych przypadkach stwierdził, że pracownicy odmawiają użycia nazwy „Helpdesk”, twierdząc, że prefiks „pomocy” nie ma zastosowania. „Jest całkiem sporo antypatii”, mówi Corbett. „Jest wrażenie, że jest to prawie jak kapłaństwo, żyje w wieży z kości słoniowej i musisz iść do nich na zgiętym kolanie. Smutne jest to, że zwykle mają na myśli dobrze."

Bardziej przygnębiające jest to, że w większości przypadków nie jest to wina ani tego, ani pracowników - to wina biurokratycznych, zawiłych, bezosobowych systemów zainstalowanych przez zarządzanie, które są pozostawione Imbroglio po IMBroglio, a nie zostaną wymienione.